Pierwszego opisu autyzmu dokonał Leo Kanner w 1943. Kannerowski opis autyzmu był oparty na 11 przypadkach, w których zachowaniach można było zauważyć pewne podobieństwa. Kanner uważał, że dzieci z autyzmem rodzą się z zachowaniami autystycznymi. Przyczyną zaburzenia jego zdaniem była oziębłość rodziców. W swoim raporcie Kanner sugerował, że zaburzenie to różni się od innych dotąd opisanych chorób psychicznych i nie jest powiązane z żadnymi medycznymi uwarunkowaniami. W dalszym okresie rozwoju wiedzy o autyźmie, po przeprowadzeniu licznych badań stwierdzono, że Kanner nie miał racji twierdząc, iż w autyźmie nie występują uwarunkowania medyczne. Zauważano, że dzieci z autyzmem mają wiele dysfunkcji neurologicznych. Również obserwacja Kannera, że dzieci z autyzmem mają normalny potencjał intelektualny była błędna. Po przebadaniu testami określającymi poziom funkcjonowania intelektualnego wywnioskowano, że osoby z autyzmem osiągają słabe wyniki (Volkmar, 1998).
Rutter (1978) opisał trzy główne grupy symptomów charakteryzujące zaburzenie autyzmu i do dziś są one uważane za główne cechy charakteryzujące to zaburzenie. Zawierają one: nieumiejętność nawiązywania relacji społecznych, nieprawidłowy rozwój mowy oraz zachowania rytualistyczne i stereotypowe. Cechy te muszą pojawić się przed ukończeniem przez dziecko trzeciego roku życia.
Symptomatologia zaburzenia autystycznego była powszechnie uznana. Kontrowersje wzbudziła interpretacja uwarunkowania tych zaburzeń.
Do lat 70-tych terapia była prowadzona w szpitalach psychiatrycznych i polegała na zezwalaniu dziecku na angażowanie się w różnego rodzaju zachowania charakterystyczne dla autyzmu (Bettelheim, 1967). Terapia była prowadzona w oparciu o postawę całkowitego zrozumienia i zaakceptowania dziecka.W latach 70 pojawiły się głosy krytyczne wobec przedstawionego stanowiska. Wykazano że kierowanie dzieci do różnego rodzaju Instytucji Psychiatrycznych w celu odizolowania dziecka od ich rzekomo „toksycznych” rodziców może pogorszyć stan psychiczny dziecka. Literatura wskazywała na konieczność angażowania rodziców w terapię ich dzieci i jeśli jest to możliwe nie kierowanie dzieci do szpitali psychiatrycznych lecz zostawianie ich w domu rodzinnym i tam objęcie terapią ( Koegel, Schreibman, Britten, Burke, O’Neill, 1982; Lovaas, Koegel, Simmons, Long, 1973; Schopler, 1971; Schopler, Reichler, 1971; Schreibman, Koegel, 1975; Whittaker, 1975). Badania wykazały, że model behawioralny może stać się dominujący w terapii dzieci z autyzmem, jako że jest najbardziej efektywny.